Misja

Od 2004 skutecznie wspieramy producentów trzody chlewnej by dostarczali najwyższej jakości żywność z zachowaniem dobrostanu zwierząt, zrównoważonego rozwoju oraz dobrych relacji z otoczeniem.

Nauka i wiedza

Nauka i wiedza

Afrykański Pomór Świń

Ta, bezpieczna dla zdrowia ludzkiego ale śmiertelna dla świń i dzików, niezwykle zaraźliwa choroba, jest obecnie największym wyzwaniem dla hodowców trzody chlewnej na świecie. Jedynymi skutecznymi metodami jej powstrzymania jest jednocześnie: ścisła bioasekuracja hodowli, obniżenie pogłowia dzików poprzez odstrzał i jak najszybsza utylizacja truchła dzików.
Wchodzimy w okres sezonowego wzrostu liczby ognisk ASF. O czym rolnicy powinni pamiętać?

Wchodzimy w okres sezonowego wzrostu liczby ognisk ASF. O czym rolnicy powinni pamiętać?

01.06.2021

Przez ostatnie 7 lat od czerwca do października obserwowaliśmy sezonowy wzrost zakażeń ASF w chlewniach trzody chlewnej. Pomimo, że producenci świń są coraz bardziej świadomi znaczenia przestrzegania zasad bioasekuracji w obiektach inwentarskich, to powinniśmy spodziewać się sezonowego wzrostu liczby ognisk ASF u trzody chlewnej również w roku bieżącym.

Do tej pory naukowcom nie udało się jednoznacznie wyjaśnić powodów sezonowości zakażeń ASF u trzody chlewnej. Niektórzy sezonowość liczby ognisk wiążą z rozwojem i aktywnością owadów, choć ten argument jest mało przekonujący. Lepszym wytłumaczeniem sezonowości może być nasilenie prac polowych i możliwość kontaktu na polu z wirusem znajdującym się w szczątkach padłych dzików lub ich odchodach.

Kluczowym elementem jest przestrzeganie zasad bioasekuracji. Ilość wirusa ASF w środowisku z roku na rok rośnie. W tkankach padłych dzików może on zachować aktywność przez ponad pół roku. Dziki już dawno zadomowiły się na polach, gdzie mają obfitą bazę paszową. Rolników nie trzeba przekonywać o żerowaniu dzików na polach, gdyż są świadkami szkód łowieckich jakie te zwierzęta pozostawią po sobie. Niestety pozostałością na polach po dzikach jest również wirus, który łatwo można przywieźć na kołach lub w paszy do swojego gospodarstwa.

Rolnicy jako absolutne minimum powinni stosować następujące zasady bioasekuracji:

  • Gospodarstwo powinno być podzielone na strefę „czystą” – budynki / pomieszczenia / miejsca, gdzie trzyma się świnie, ściółkę, paszę oraz „strefę brudną” obejmującą dom mieszkalny posiadacza świń, miejsce parkowania samochodów, maszyn rolniczych, kontenery na odpady itp.
  • Należy pamiętać o czyszczeniu i dezynfekcji pomieszczeń za każdym razem, kiedy świnie zostaną wyprowadzone z pomieszczenia, przy użyciu zatwierdzonych środków dezynfekcyjnych z ważnym okresem przydatności do użycia.
  • Samochody i urządzenia wjeżdżające na teren gospodarstwa jako minimum muszą mieć oczyszczone i zdezynfekowane koła i nadkola. Należy unikać wjeżdżania pojazdów do strefy „czystej”. Jeżeli pojawi się taka konieczność, wówczas pojazdy muszą być umyte i zdezynfekowane z zewnątrz w całości.
  • Każda osoba obsługująca świnie lub pracująca przy paszy/ściółce przy wejściu do strefy „czystej” musi zmienić obuwie oraz założyć ubranie robocze używane wyłącznie w wyznaczonej strefie. Przy wejściu do budynku, gdzie przebywają świnie, przechowuje się paszę i ściółkę, muszą być dostępne wiaderko z wodą i szczotką oraz mata/kuweta z środkiem dezynfekcyjnym.
  • Do gospodarstwa można wprowadzać świnie wyłącznie ze znanego źródła, odpowiednio oznakowane i ze świadectwem zdrowia, najlepiej z zachowaniem kwarantanny. Z gospodarstwa można przemieszczać świnie wyłącznie bez objawów chorobowych, właściwie oznakowane, posiadające wymagane świadectwo zdrowia.
  • W strefach ASF (I, II, III) należy bezwzględnie przestrzegać zakazu stosowania zielonki w żywieniu świń, a ziarno przed skarmianiem powinno być przechowywane 30 dni. Ściółka musi być przechowywana 90 dni przed zastosowaniem, zabezpieczona przed dostępem zwierząt, pod dachem i ogrodzona lub w zamykanym pomieszczeniu.
  • Należy ograniczyć do minimum wejścia osób postronnych do strefy ”czystej”. Każda osoba wchodząca do strefy „czystej” musi zmienić obuwie na robocze, stosowane wyłącznie w budynku inwentarskim oraz zastosować jednorazowy kombinezon ochronny lub czyste, wyprane ubranie robocze. Narzędzia wnoszone do strefy „czystej” muszą być wyczyszczone i jeśli możliwe zdezynfekowane.
  • Wszystkie padłe świnie w wieku powyżej 28 dni muszą być zgłaszane raz w tygodniu do powiatowego lekarza weterynarii. Zwierzęta padłe przechowuje się w zamykanych kontenerach w strefie „brudnej”.

Odszkodowanie za likwidację stada trzody...

26.05.2021

W związku ze zbliżającym się okresem sezonowego nasilenia występowania ognisk ASF w Polsce (czerwiec-październik) przypominamy o konieczności przestrzegania obo…

Praktyczne wdrażanie zasad spełniania wy...

29.04.2021

Od 21 kwietnia 2021 r. obowiązuje w krajach członkowskich Unii Europejskiej rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2021/605 z dnia 7 kwietnia 2021 r. ustanawiaj…

Okres przejściowy na przemieszczanie świ...

22.04.2021

Główny Lekarz Weterynarii poinformował, że w związku z publikacją w Dz. U KE L 129/1 z dnia 15 kwietnia 2021r. rozporządzenia Wykonawczego Komisji (UE) 2021/605…

Niezbędny okres przejściowy na wprowadze...

16.04.2021

Warszawa, dnia 15 kwietnia 2021 r. Znak: KZ/2021/204   Sz. P. Grzegorz Puda Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi   Dotyczy: okresu przejściowego na wprowa…

Od 21 kwietnia 2021 roku Komisja Europej...

07.04.2021

Od 21 kwietnia 2021 roku Komisja Europejska zamierza wprowadzić wzmocnione środki bezpieczeństwa biologicznego, które mają zastosowanie dla gospodarstw utrzymuj…

Zobacz starsze Przejdź do archiwum

Bezpieczeństwo żywności

Bezpieczeństwo konsumentów to absolutny priorytet każdego producenta żywności. Na straży tego bezpieczeństwa stoją zarówno przepisy jak i instytucje kontrolujące ich przestrzegania. Jednak największym motywatorem dla producentów jest obawa przed utratą wiarygodności rynkowej i problemami ze sprzedażą wytworzonej żywności. Każdy kryzys w tym obszarze oznacza gigantyczne straty.
Propozycja zakazu reklamy mięsa uderza w stabilność  bezpieczeństwa żywnościowego kraju

Propozycja zakazu reklamy mięsa uderza w stabilność bezpieczeństwa żywnościowego kraju

23.02.2021
W mediach społecznościowych toczy się dyskusja na temat pomysłu wprowadzenia
ewentualnego zakazu reklamowania mięsa, którego domaga się niemiecki odłam jednej z

organizacji ekologicznych. Głos zabrali również niektórzy politycy, których wypowiedzi można traktować raczej w kategoriach elementu promocyjnego własnej osoby niż rzeczywistego postulatu.

Specyfika mediów społecznościowych powoduje bowiem, że każdy, nawet negatywny,
komentarz może promować jego treść oraz autora, i właśnie o to może tutaj chodzić.
Przypominamy, że produkty zwierzęce, w tym mięso, stanowią naturalny składnik ludzkiej
diety, a ich wpływ na prawidłowy rozwój naszego organizmu jest naukowo udowodniony.
Nie możemy również zapomnieć, że hodowla zwierząt i produkcja żywca stanowi istotny
element polskiego rolnictwa i jego potencjału eksportowego. Inicjatywa wprowadzenia
zakazu reklamy produktów zwierzęcych jest niewątpliwie sprzeczna z interesem Polski i

mogłaby osłabić bezpieczeństwo żywnościowe kraju.

„Negatywny oddźwięk, z jakim spotkał się w mediach społecznościowych pomysł zakazu
reklamy mięsa pokazuje, że społeczeństwo traktuje takie opinie jako próbę narzucenia
wszystkim konsumentom wąskiego i ideologicznego punktu widzenia przez mało liczną grupę
osób.” – podsumowuje Aleksander Dargiewicz, Prezes Krajowego Związku Pracodawców i
Producentów Trzody Chlewnej POLPIG.

TEP apeluje zatrzymanie procesu likwidac...

05.01.2021

Według Towarzystwa Ekonomistów Polskich (TEP) organy i instytucje rządowe od kilku lat realizują działania prowadzące do likwidacji dużych, prywatnych gospodars…

Zasady wyznaczania zakładów prowadzących...

18.12.2020

Załącznik do pisma GIWbż.432.6.2020.1, z dnia 1 grudnia 2020 roku Zasady wyznaczania zakładów prowadzących ubój świń pochodzących z obszaru zagrożenia (strefa n…

Ceny skupu wieprzowiny najniższe od pięc...

30.11.2020

W 48 tygodniu na unijnych rynkach cena skupu tuczników spadła od 4 do 9 centów za kg (wbc). Głównym powodem jest pandemia Covid-19. Zamknięte restauracje, brak …

Apel do konsumentów i przetwórców żywnoś...

23.11.2020

  19.11.2020       Szanowni Państwo!   Z początkiem 2017 roku weszły w życie przepisy dotyczące dobrowolnego znakowania środków spożywczych informacją PROD…

Niezbędne wsparcie dla sektora produkcji...

23.11.2020

Rynek żywca wieprzowego jest bliski załamania. Ceny skupu oferowane krajowym producentom świń poniżej 4 zł/kg żywca nie pokrywają kosztów produkcji. W stosunku …

Zobacz starsze Przejdź do archiwum

Dobrostan

Dobrostan zwierząt stał się głównym argumentem przeciwników hodowli trzody chlewnej. Tymczasem przestrzeganie zasad tego dobrobytu leży w fundamentalnym, ekonomicznym interesie każdego hodowcy. Tylko zdrowe, hodowlane w optymalnych warunkach jeśli chodzi o temperaturę, wilgotność czy ilość światła, dobrze karmione i chronione przed stresem zwierzęta uzyskują szybki przyrost wagi.
Bezjarzmowe kojce porodowe w praktyce

Bezjarzmowe kojce porodowe w praktyce

09.06.2021

Bezjarzmowe kojce porodowe w praktyce

Mirosław Lewandowski

Artykuł ukazał się w magazynie Hoduj z Głową Świnie nr 5-6/2021.

 

Hodowcy od kilku lat stosują bezjarzmowe kojce porodowe na fermie liczącej 5000 macior. W tym czasie dzięki obserwacjom zwierząt dowiedzieli się, jakie są największe zalety oraz wady tego rozwiązania, na co należy zwracać szczególne uwagę oraz jakich błędów unikać.

Aby uzyskiwać dobre wyniki produkcyjne na fermie wyposażonej w bezjarzmowe kojce porodowe, należy je optymalnie dostosować do potrzeb zwierząt i wyznaczyć dwie strefy tj. matki i prosiąt.

Nie musimy się bać kojców bezjarzmowych ale pamiętajmy, że utrzymanie w nich macior jest obarczone nieco większym ryzykiem i pracochłonnością. Możemy potrzebować np. pewnych usprawnień technicznych i przede wszystkim doświadczenia, które nabywa się w codziennej pracy – mówił Szymon Sygit, kierownik fermy Bara liczącej 5000 loch należącej do firmy Goodvalley, która wspólnie z Krajowym Związkiem Pracodawców-Producetnów Trzody Chlewnej POLPIG przygotowała webinar poświęcony temu zagadnieniu.

Informacje o kojcu

Na fermie Bara znajduje się 1356 bezjarzmowych stanowisk porodowych. Charakteryzują się one nieco inną budową od tradycyjnych. Ich rozmiary wynoszą 2,30 na 2,40 metra. Ściany są zbudowane z pełnych paneli, a podłogę stanowią ruszta żeliwne bez wypełnienia. W skład kojca wchodzą dwa ruchome skrzydła jarzmowe oraz system blokad i zatrzasków, które umożliwiają ich sprawne zamykanie i otwieranie. Pierwsze z nich oddziela strefę maciory od strefy prosiąt. Drugie ograniczające możliwości poruszania się loch, jest wykorzystywane łącznie przez pięć dni w cyklu tj. dwa przed wyproszeniem oraz trzy po porodzie. W bezjarzmowych kojcach istnieje większe zagrożenie przygniatania prosiąt, dlatego w całym swoim obrębie zostały one wyposażone w zabezpieczenia, dzięki którym oseski mogą się schronić. Tym samym maciora siadając czy opierając się o te elementy, ma ograniczoną możliwość przygniecenia swojego potomstwa.

Strefa maciory

Maciory zasiedlają porodówkę około tygodnia przed wyroszeniem. Na dwa dni przed planowanym porodem są one blokowane w celu usprawnienia pracy obsłudze stada oraz zapewnienia bezpieczeństwa zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Jak podkreślają hodowcy, lochy przed oproszeniem nie są zestresowane. Zachowują się cicho i spokojnie. Podobnie dzieje się po otwarciu jarzma trzy dni po oproszeniu, kiedy są uwalniane i ponownie mogą korzystać z całej powierzchni kojca. Zazwyczaj same układają się w taki sposób, aby ich wzrok kierował się w stronę ganków technologicznych.

Myślę, że robią to dlatego żeby obserwować otoczenie. Dzięki temu nie są zaskoczone obecnością człowieka, co często obserwujemy na innych obiektach, gdzie wystarczy ruch drzwiami, lekki przeciąg czy stuknięcie, a maciory natychmiast zrywają się na równe nogi – mówił Szymon Sygit.

Wybrali żeliwo bez wypełnień

Hodowcy w swojej kilkuletniej pracy z bezjarzmowymi kojcami porodowymi wykorzystywali trzy różne podłoża, na których przebywają maciory podczas porodu. Były to podłogi żeliwne z pełnymi wkładkami, ruszt betonowy oraz plastikowy z wypełnieniami kamiennymi. W przypadku żeliwa z wypełnieniem lochy stały na nim stabilnie, ale występowały problemy z utrzymaniem odpowiedniej higieny w kojcu. Podobna sytuacja miała miejsce przy pełnym ruszcie plastikowym.

Najmniej przydatny z perspektywy zastosowania w kojcach bezjarzmowych okazał się ruszt betonowy. I nie chodzi o ślizganie się na nim zwierząt gdy jest on mokry, ale o przekazywanie ciepła. Matki leżące na betonie nagrzewały go swoim ciałem przez co prosięta, zwłaszcza najmłodsze, kładły się w to miejsce po tym, jak samice wstawały do jedzenia i picia. Niestety nie wszystkie maciory są wystarczająco opiekuńcze, co skutkowało przygnieceniami leżących na tej posadzce osesków. Dlatego ostatecznie wybraliśmy ruszta żeliwne ze szczebelkami bez wypełnień – tłumaczył Szymon Sygit.

Strefa prosięcia

Osobną część bezjarzmowego kojca porodowego stanowi strefa prosięcia. Powinna być ona skonstruowana w taki sposób, aby te zwierzęta w okresie, gdy nie pobierają pokarmu matki, chciały tam spędzać jak najwięcej czasu.

Wydaje się, że wystarczy zapewnić prosiętom ciepło i spokój. O ile zimą oraz w chłodniejsze jesienne i wiosenne dni zazwyczaj bez problemu to się udaje, oczywiście pod warunkiem dobrego wyposażenia kojca i stworzenia dobrego mikroklimatu, o tyle latem jest to bardzo trudne. Dlaczego? Ponieważ w tym czasie zarówno maciory, jak i prosięta szukają najchłodniejszego, najbardziej komfortowego miejsca w kojcu i zazwyczaj nie jest to strefa prosięcia, a strefa matki. Częściej gromadzą się wówczas w jednym miejscu co może prowadzić do urazów, a w najgorszym przypadku do przygnieceń – tłumaczył Sygit.

Gniazdo dla prosiąt

Rozpoczynając pracę z bezjarzmowymi kojcami nie zdawaliśmy sobie do końca sprawy z tego, jak ważnym elementem jest środowisko i mikroklimat miejsca, w którym przebywają prosięta czyli tzw. gniazda – mówi Sygit.

Pierwotnie hodowcy wyposażyli je w promiennik ciepła. Niestety dość szybko okazało się, że nie zapewniał on odpowiedniego komfortu, a w niektórych momentach stanowił nawet zagrożenie.

Maciory utrzymywane luzem w kojcach niejednokrotnie potrafiły się z nich wydostać. To są bardzo inteligentne zwierzęta, które szybko się uczą i przyzwyczajają do różnych rzeczy. Gdy opuszczały kojec zdarzało się, że uszkadzały przy tym promienniki lub przesuwały je na płytę tego domku, co powodowało jego stopienie i nieszczelność. W efekcie był on mniej użyteczny. Dlatego zainwestowaliśmy w maty grzewcze, którymi naszym zdaniem łatwiej się steruje oraz nie są narażone na tego typu awarie – mówił Sygit.

Hodowca podkreśla, że szczelnie wypełniają one całą powierzchnię podłogi dla prosiąt, co gwarantuje utrzymanie w gnieździe stałej temperatury. Ponadto umożliwiają jej ustawienie według zaprogramowanych krzywych.

Ustawiamy temperaturę w taki sposób, aby prosięta czuły się tam komfortowo. Zajęło nam to trochę czasu. Na podstawie doświadczeń i wniosków wyznaczyliśmy krzywą temperatur dla prosiąt i macior. Mimo że są one różne, współdziałają ze sobą – mówił Szymon Sygit.

Dobrostan kosztem ekonomii

Powierzchnia kojca porodowego według przepisów powinna wynosić przynajmniej 3,5 metra kwadratowego. W przypadku bezjarzmowego wynosi ona 5,5 m2. Mnożąc to przez 84 kojce w jednej sekcji na fermie Bara otrzymujemy 462 m2. Gdyby były one mniejsze, ale zgodne z przepisami dobrostanu i wynosiły 3,5 m2, w jednej sekcji mogłoby się ich znaleźć 132 czyli o 48 więcej niż obecnie. W efekcie rzeczywista liczba tradycyjnych jarzmowych kojców porodowych na całej fermie wynosiłaby nie 1365, a 2112 czyli o 747 więcej.

Jeżeli patrzymy głównie na samopoczucie zwierząt, wówczas zalecałbym utrzymywanie macior w kojcach bezjarzmowych czyli otwartych. Gdy zależy nam przede wszystkim na ekonomii, to lepszym rozwiązaniem wydają się kojce tradycyjne, ponieważ dzięki nim w pełni wykorzystujemy powierzchnię budynku – mówił Szymon Sygit.

11 dni w jarzmach

Na fermie Bara maciory w całym cyklu produkcyjnym luzem spędzają łącznie 140 dni, a w jarzmach 11 dni. Hodowcy wyeliminowali między innymi indywidualne utrzymanie samic do 28 dnia po inseminacji. Próbowali jeszcze bardziej wydłużyć okres przebywania loch luzem, przez co zdecydowali się na zastosowanie tego modelu również przez sześć dni w sektorze krycia. Jedynie na czas inseminacji były one zamykane w jarzmach. W pierwszych dwóch cyklach produkcyjnych system ten zdawał egzamin, głównie dlatego, że zwierzęta nie były mocno zróżnicowane wagowo. Jednak począwszy od trzeciego, sytuacja się zmieniła.

Niestety od tego czasu zaczęły się pewne problemy, głównie przy odruchach okołorujowych jak wzajemne obskakiwanie się macior. Starsze i jednocześnie cięższe sztuki powodowały urazy u młodszych i lżejszych zwierząt. Dlatego zdecydowaliśmy się na powrót do jarzmowego utrzymania samic w sektorze krycia – tłumaczył Szymon Sygit.

Wyniki produkcyjne się poprawiają

Podczas webinaru kierownik fermy Bara porównał uzyskiwane na niej wyniki produkcyjne z należącą do tej samej firmy fermą Dobrzyń, w której zastosowano tradycyjne kojce jarzmowe o powierzchni nieco powyżej 3,5 m2. Znajduje się tam 3750 loch. Liczba prosiąt osadzonych od maciory na rok w 2020 roku wyniosła tam średnio nieco ponad 34, a w Barze niecałe 33.

Od 2018 r. obserwujemy u nas nieustanną poprawę tego parametru. Moim zdaniem duża w tym zasługa obserwacji zwierząt, dostosowania urządzeń technicznych oraz zarządzania do nowego sposobu utrzymywania macior w kojcach bezjarzmowych – mówił Szymon Sygit.

Liczba upadków prosiąt przed odsadzeniem na fermie w Dobrzyniu w całym 2020 r. wyniosła niecałe 15,5, a w Barze niecałe 13. Podobnie jak w poprzednim przypadku od 2018 r. parametr ten się poprawia, tj. upadków jest coraz mniej. Nieco inne zależności występują między średnią wagą prosiąt odsadzonych, która w Dobrzyniu w ubiegłym roku wyniosła średnio niecałe 6 kg, a w Barze nieco ponad 6 kg.

Moim zdaniem maciory w kojcach bezjarzmowych karmią prosięta częściej, a obniżony poziom stresu i możliwości swobodnego poruszania się pomaga w tym i pozytywnie wpływa na laktację. Co prawda od 2017 r. waga tych prosiąt nieco spada, ale jest to spowodowane coraz większą liczbą odsadzanych sztuk w roku – mówił Sygit.

Szukają, udoskonalają i eliminują

Liczba prosiąt żywo urodzonych od maciory w Dobrzyniu wynosi 17,5, a w Barze 16,7-16,8.

Nie wiemy, czy na tę dość istotną różnicę wpływa grupowy system utrzymania macior bezpośrednio po inseminacji, czy może agresja podczas grupowania pokrytych macior w pierwszym trymestrze ciąży? – mówił Sygit.

Kolejnym parametrem jest skuteczność wyproszeń, która w ubiegłym roku w Dobrzyniu wynosiła niecałe 92 proc., a w Barze 87 proc. Różnica występuje również w liczbie miotów uzyskiwanych od lochy na rok, który w pierwszym przypadku wynosi 2,3, a w drugim 2,24.

Moim zdaniem utrzymywanie macior w systemie bezjarzmowym może stanowić wyzwanie, ale przy odpowiedniej organizacji umożliwia wykorzystanie potencjału produkcyjnego stada podstawowego – mówił Szymon Sygit dodając:

W związku z tym postanowiliśmy, że spróbujemy otrzymywać maciory w sposób bezjarzmowy wszędzie tam, gdzie jest to możliwe pamiętając jednak, aby zapewnić indywidualny nadzór nad każdą lochą, precyzyjne żywienie i odpowiednią ilość miejsca, a także czynniki minimalizujące agresję, obrażenia i cierpienia zwierząt.

Pytania i odpowiedzi

Na zakończenie webinaru jego uczestnicy zadawali pytania dotyczące utrzymania zwierząt w kojcach bezjarzmowych na fermie Bara. Jedna z uczestniczek webinaru zwróciła uwagę na to, że kojce w sektorze porodowym są ułożone w taki sposób, że koryta macior znajdują się daleko od korytarza spacerowego dla obsługi. Czy w związku z tym nie utrudnia to kontroli wyjadania i czyszczenia koryt zwłaszcza, gdy lochy stoją luzem?

Częściej doglądamy prosiąt więc zdecydowaliśmy, że domki dla nich będą bliżej korytarza, a karmidła znajdą się dalej. Coś za coś. Wymaga to od pracowników większego nakładu pracy, ponieważ muszą częściej wchodzić do kojca. Mieliśmy w związku z tym pewne obawy, ponieważ wcześniej wszyscy pracowaliśmy z maciorami zamkniętymi w jarzmach. Nie wiedzieliśmy, czy zwierzęta będą przyzwyczajone do ludzi oraz jaka będzie ich reakcja. Tymczasem gdy pracownik wchodzi do kojca te przesuwają się, robią dla niego miejsce i nie są agresywne. Niestety pewnym mankamentem jest trójkątny kształt karmidła. Utrudnia on nieco higienę i możliwość łatwego i szybkiego czyszczenia. Mamy również uwagi dotyczące poideł dla prosiąt, które naszym zdaniem powinny się znajdować w innym miejscu – mówił Szymon Sygit.

Sporo pytań dotyczyło żywienia, m. in. częstotliwości karmienia na porodówce.

Stosowaliśmy różne krzywe karmienia w zależności od pory roku i warunków, jakie panują na zewnątrz. Zazwyczaj zadajemy paszę dwa razy w ciągu doby. Jeśli chodzi o lato, kiedy mamy do czynienia z wysoką temperaturą, podczas której chęć zwierząt do pobierania pokarmu jest trochę mniejsza, rozbijamy dawkę na trzy porcje. Więcej czasu poświęcamy wówczas na obserwację zwierząt, ponieważ prosięta i maciory szukają najbardziej komfortowego miejsca w kojcu, co grozi ewentualnymi przygnieceniami – podsumował Szymon Sygit.

Możemy zapobiegać biegunce prosiąt

09.02.2021

Możemy zapobiegać biegunce prosiąt Autor tekstu:  Mirosław Lewandowski Artykuł ukazał się w magazynie Hoduj z Głową Świnie nr 1/2021.       &nbsp…

Na jakich zasadach wyznaczane są zakłady...

11.01.2021

Nałożenie na dany teren tzw. strefy niebieskiej ASF w praktyce często oznacza zarówno straty dla producentów świń w związku z niższą ceną sprzedaży, ale i probl…

TEP apeluje zatrzymanie procesu likwidac...

05.01.2021

Według Towarzystwa Ekonomistów Polskich (TEP) organy i instytucje rządowe od kilku lat realizują działania prowadzące do likwidacji dużych, prywatnych gospodars…

Trzy najważniejsze wydarzenia dla hodowc...

30.12.2020

To nie był rok świni Trudno się zgodzić z chińskim kalendarzem według którego 2020 był rokiem świni i dzika. Trzy najważniejsze wydarzenie silnie wpłynęły na ho…

Unijne i krajowe ceny skupu żywca wieprz...

28.12.2020

Pandemia koronawirusa spowodowała zamknięcie sektora HoReCA, co wywołuje presję na ceny żywca w wielu krajach UE. Pomimo tej presji europejski rynek tuczników p…

Zobacz starsze Przejdź do archiwum

Środowisko i klimat

Społeczna odpowiedzialność produkcji rolnej staje się coraz ważniejszym czynnikiem wpływającym na kształt tej produkcji. Członkowie POLPIG są pionierami wykorzystywania systemów energii odnawialnej, zamkniętego obiegu produkcji czy wykorzystania biogazów do produkcji energii.
9 paradoksów strategii Od pola do stołu

9 paradoksów strategii Od pola do stołu

27.03.2021

Europejskie organizacje European Livestock Voice oraz Carni Sostenibili przedstawiły film pt. 9 paradoksów strategii Od pola do stołu. Jest to apel organizacji branżowych o aktywny udział w pracach nad kształtem strategii, tak aby była ona skuteczna i dostosowana do współczesnych realiów. Film odzwierciedla rzeczywistość hodowli zwierząt i ma na celu obalenie błędnych przekonań, z których wiele miało niestety wpływ na kształt strategii „Od pola do stołu”.

Obecnie Europa bada jak zreorganizować produkcję żywności w bardziej zrównoważony sposób. Projekt nosi nazwę Od pola do stołu. Jest to część większego i bardziej złożonego planu zwanego Zielony ład. Projekt ten zawiera ambitne cele ale także pewne paradoksy oparte na założeniu, że mięso nie jest zrównoważone pod względem środowiskowym i zdrowotnym.

Zacznijmy od przesłanki, że hodowle dzisiaj bardzo różnią się od dawnych. Dzięki innowacjom technologicznym hodowcy ewoluowali ucząc się wykorzystywać mniej zasobów i podnosząc wydajność. Jednak niewiele osób zdaje sobie sprawę z tej ewolucji ponieważ w ostatnich dziesięcioleciach liczba gospodarstw rolnych, niegdyś rozpowszechnionych w Europie, dramatycznie zmniejszyła się. Współczesne pokolenia nigdy nie zetknęły się bliżej ze światem rolnictwa i hodowli zwierząt i często mają ich idylliczną wizję.  Jakie są tego efekty? Często mówimy o rolnictwie i hodowli zwierząt z perspektywy dużego miasta, dalekiej od realiów produkcji zwierzęcej i jej naturalnych cykli, to jest przyczyna dla której strategia Od pola do stołu zawiera liczne paradoksy.

Paradoks nr 1 ODŻYWIANIE:

Nauka wyraźnie to stwierdza od czasów prehistorycznych do dzisiaj spożywanie białek zwierzęcych sprzyjało rozwojowi ludzkiego mózgu ponieważ z żywieniowego punktu widzenia białka zwierzęce są najbardziej efektywne. W niewielkiej porcji kalorii znajdujemy wszystkie 9 niezbędnych aminokwasów 16 witamin i minerałów oraz 10 związków bioaktywnych. Innymi słowy jeśli człowiek stał się inteligentną i rozwiniętą istotą którą znamy, zawdzięcza to w dużej mierze wszystkożernej diecie oraz wartościom odżywczym żywności pochodzenia zwierzęcego.

Paradoks nr 2 UŻYTKOWANIE ZIEMI:

Powszechnie uważa się, że hodowle zabierają cenną ziemię uprawą przeznaczonym do spożycia przez ludzi. Ale to wcale nie jest prawda. W Europie areał ziem przeznaczonych pod uprawy i pastwiska pozostaje prawie bez zmian od ostatnich 60 lat, podczas gdy populacja wzrosła o ponad 125 milionów, średnia długość życia wydłużyła się o około 10 lat, przy średniej długości życia prawie 80 lat. Dieta zwierząt jest naturalnym uzupełnieniem ludzkiej ponieważ w 86 procentach opiera się na elementach roślin bogatych w celulozę takich jak resztki pożniwne trawa i siano, które nie są trawione przez ludzi, które są przekształcane wysoko wartościowe biologicznie białka

Paradoks nr 3 ŚRODOWISKO:

Środowisko tam gdzie jest hodowla są też ludzie, którzy inwestują w ochronę ziemi zapobiegając porzucaniu obszarów wiejskich, nadmiernej zabudowie, niestabilności hydrogeologicznej i utracie różnorodności biologicznej. Mięso jest w rosnącym stopniu kozłem ofiarnym w kontekście emisji CO2. W Europie bydło hodowlane na mięso jest odpowiedzialne zaledwie za 7,2% emisji gazów cieplarnianych, podczas gdy średnia światowa wynosi 14,50 %. Skąd pochodzi pozostała 85 do 90%? Znaczna część globalnego ocieplenia wynika z wykorzystania paliw kopalnych do produkcji energii w przemyśle, sektorze mieszkaniowym i transporcie. Przykład podróż w obie strony na trasie Rzym Bruksela odpowiada za większą emisję CO 2 na pasażera niż umiarkowane roczne spożycie mięsa przez tę osobę.

Paradoks nr 4 EKONOMIA:

Strategia Od pola do stołu sugeruje stopniowe zmniejszanie rozmiarów europejskiego sektora hodowli zwierząt. Może to zmusić nas do importowania mięsa z innych krajów których hodowla ma większy wpływ na klimat. Emisje nie znają granic. To oznacza że zanieczyszczenie w skali globalnej wzrosłoby. Do tego należy dodać ekonomiczne obciążenia importowe. Ponadto sektor hodowli jest powiązany z dziesiątkami innych. Jego redukcja oznacza również wywołanie kryzysu w innych łańcuchach dostaw.

Paradoks nr 5 DOBROSTAN ZWIERZĄT:

Europejski prawodawstwo dotyczące dobrostanu zwierząt jest jednym z najbardziej zaawansowane i kompletnych na świecie. Gdybyśmy zaprzestali hodowli zwierząt gospodarskich w Europie i importowali mięso z innych krajów, musielibyśmy zadać sobie pytanie czy dobrostan zwierząt jest chroniony.

Paradoks nr 6 NAWOZY:

Komisja Europejska planuje zmniejszyć wykorzystanie nawozów o 20% i zwiększyć produkcję ekologiczną o 25% do 2030 roku. Ale do uprawy ekologicznych warzyw i zieleniny niezbędny jest inwentarz żywy, którego obornik pozwala na nawożenie gleby bez użycia nawozów chemicznych. Mniejsza liczba zwierząt hodowlanych oznacza mniej naturalnych nawozów, więcej chemikaliów i więcej pustynnienia.

Paradoks nr 7 ZATRUDNIENIE

Średnio każda hodowla gwarantuje 7 miejsc pracy. Na obszarach wiejskich redukcja hodowli, związane z tym wyludnianie się obszarów rolniczych, wywoła spadek zatrudnienia na wsi.

Paradoks numer 8 DZIEDZICTWO GASTRONOMICZNE I KULTUROWE

Celem programu Od pola do stołu jest skrócenie łańcuchów dostaw i wzmocnienie odporności regionalnych systemów żywnościowych takich jak chronione oznaczenia geograficzne. Cel ten koliduje z globalizacją ultra przetworzonej żywności pozbawionej tożsamości terytorialnej, kulturowej, źródła pochodzenia.

Paradoks nr 9 BEZPIECZEŃSTWO ŻYWNOŚCIOWE

Wraz z kryzysem Covid-19 powraca aktualna również w Europie kwestia bezpieczeństwa żywności. Wszyscy staliśmy się bardziej bezbronni. Według FAO ciągu najbliższych 30 lat będziemy musieli wyżywić ponad 2 miliardy ludzi więcej. Ponadto w 2050 roku około 70% światowej populacji będzie mieszkać w miastach, a niewielki procent populacji będzie zajmował się produkcją rolną. Co by się stało, gdyby produkcja zwierzęca, a tym samym związana z nią działalność rolnicza były nadal ograniczane? Mielibyśmy mniej jedzenia na talerzach, co spowodowałoby społeczny chaos.

APEL

Wydaje się że debata w tej chwili unosi się na fali emocji i jest to bardzo niebezpieczne. Tylko nauka może pomóc nam zrozumieć jak zorganizować prawdziwie zrównoważoną produkcję w skali globalnej, ale taką, która gwarantuje żywność dla wszystkich. W obliczu takiego scenariusza rozsądniej jest wspierać gospodarstwa niż je oczerniać. Z tych powodów zwracamy się do instytucji europejskich. Europa stoi przed wielką szansą wykorzystania Zielonego ładu do poprawy wyników osiągniętych przez jej system rolnictwa i hodowli zwierząt. Marnowanie tego atutu byłoby niewybaczalne. Przyszłość związana jest z innowacjami i technologią, które pozwolą produkować więcej przy mniejszych zasobach. System hodowli zwierząt jest gotowy do wykonania swojego zadania prosimy instytucje europejskie o zaangażowanie w proces decyzyjny wszystkich specjalistów i ekspertów sektora, którzy bez ideologii, ale silni w swoich umiejętnościach, mogą ułatwić przejście do równowagi między zrównoważeniem środowiskowym i gospodarczym.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rolnicza Siódemka, czyli wyzwania dla no...

06.10.2020

Wyzwania można podzielić na te konkretne i pilne, oraz te niezbędne w perspektywie długoterminowej. Najpilniejszym aktualnie wyzwanie jest walka z ASF. Hodowcy …

Gaja czy Medea czyli o ryzyku fałszywej ...

29.06.2020

Diagnoza postawiona w artykule Marcina Ryszkiewicza ”Jak zdusiliśmy naturę” (Polityka 24 maja 2020 r.) jest słuszna, jednak ryzykowne są wyciągnięte z niej wnio…

Niezbędna jest poprawa dostępności ziemi...

05.03.2020

Krajowy Związek pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej POLPIG popiera uchwałę Federacji nr 17/2019 z dnia 10 grudnia 2019 roku. Stoimy na stanowisku, że niez…

Ministerstwo Środowiska wyjaśnia w spraw...

05.11.2019

Zgodnie z art. 2 pkt 6 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz. U. z 2019 r. poz. 701, z późn. zm.), przepisów ustawy nie stosuje się do biomasy w posta…

1,2 mln krajowych gospodarstw rolnych ni...

10.08.2019

W dniu 24 września 2019 odbyła się konferencja „Problemy strukturalne polskiego rolnictwa na tle Unii Europejskiej” współorganizowana przez Fundację Europejski …

Zobacz starsze Przejdź do archiwum